logo
nasze podróże


english ver.polish ver.

Tunezja - Sousse

Data podróży

24 kwiecień 2009 wiosna

Kraj

Tunezja

Region

Inny

Miejsce lub okolica

Sousse

Co warto zobaczyć - Sousse - Medina Sousse - Ribat - Chott El Jerid - Medina Kairouan

Tunezja, włókiennicza potęga to kraina kontrastów o burzliwej historii, położona w Afryce północnej pomiędzy pustynią a morzem. Graniczy z Algierią i Libią. Stolicą kraju jest Tunis. To najbardziej zeuropeizowane państwo w północnej części czarnego lądu. Przez wiele lat Tunezja pozostawała pod protektoratem Francji. Od 1956 roku jest samodzielnym państwem. Główne gałęzie gospodarki to przede wszystkim rolnictwo, przemysł naftowy, przemysł wydobywczy, turystyka i przemysł odzieżowy. W o połowę mniejszej od Polski Tunezji jest wszystko. Kilometry piaszczystych plaż, starożytne zabytki, egzotyczna kultura i sympatyczni ludzie. Ciepłe, turkusowe morze Śródziemne doskonale współgra z skalistymi pustkowiami, a czerwone góry Atlas konkurują z pustynią. Jaki naprawdę jest ten kraj? Podobno, aby się o tym przekonać, należy dotknąć róży pustyni i przejść uliczkami Medyny. Nam udało się i jedno i drugie, o czym chcemy Wam dziś opowiedzieć.

Do Tunezji wybraliśmy się z biurem turystycznym Scan Holiday. Organizacja przebiegła bardzo profesjonalnie. Wybraliśmy skromny aczkolwiek czysty hotel Kaiser w miejscowości Sousse, zlokalizowany raptem 250 metrów od plaży i około 1km od Medyny. Tunezja nie była planowana. Zupełnie przypadkiem wszedłem na Last Minute w/w biura turystycznego i w gąszczu ofert znalazłem ofertę za 1000zł na 7 dni HB z wylotem z Krakowa. Lot do Tunezji przebiegł bardzo sprawnie, co innego powrót. Czekaliśmy ponad 3h na lotnisku, z racji zepsutego w samolocie układu GPS.

Sousse



Tętniące życiem Sousse jest trzecim pod względem wielkości miastem w Tunezji, w odległości 140 kilometrów od Tunisu. Ze względu na starożytną historię i zabytki wpisane jest na listę UNESCO. To najbardziej popularny kurort turystyczny wschodniego wybrzeża za sprawą przepięknych plaż i licznych, turystycznych atrakcji.

W Pierwszy dzień pobytu odbyliśmy wyjątkowo długi spacer brzegiem morza i zapoznanie się po części z lokalną mentalnością. Drugiego dnia pobytu zwiedzanie miasta, które rozpoczęliśmy od najstarszej jego części. Wielki Meczet Sousse wzniesiono między 850 a 851 rokiem, kilka lat po ponownym założeniu miasta przez Aghlabidów, na wzór meczetu w Kairuanie. Obiekt przypominający twierdzę, otoczony jest surowym murem obronnym w kolorze piasku. Główne wejście prowadzi na sporych rozmiarów wyłożony marmurem dziedziniec, pod którym znajduje się zbiornik na wodę. Posadzka dziedzińca to koncentrycznie ułożone prostokąty, kolumnada która go oplata ozdobiona jest cytatami z Koranu. Na tarasie meczetu otwarto Ribat-Drink, niewielką kawiarenkę. Wielki Meczet doskonale prezentuje się z wieży widokowej Ribatu, oddalonego zaledwie kilka kroków.

Ribat w Susie to otoczony murem i ufortyfikowany wojskowy klasztor muzułmański. Jest jednym z najciekawszych i najlepiej zachowanych zabytków starożytności. Posiada wieżę i salę modlitw. Powstawanie Ribatów powiązane było z obowiązkiem prowadzenia świętej wojny i strzeżenia granic terytorium przed chrześcijanami. Mury fortecy zbudowanej na planie kwadratu sięgają 13 metrów wysokości i około 2 metrów grubości. Twierdzę otacza brukowany plac, dzięki czemu można podziwiać ją w całej okazałości. Wejście główne do klasztoru zdobią dwie wysokie kolumny, a kolejne wprowadzają na dziedziniec. Nas zainteresowała w szczególności 27 metrowa wieża, przynależna do Ribatu, która podczas II wojny światowej służyła Niemcom do śledzenia sił powietrznych wroga, a nam do podziwiania niskiej zabudowy miasta, Wielkiego Meczetu, Medyny, morza Śródziemnego i lasu...anten satelitarnych ;-)

Tutejszej Medynie wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego UNESCO oddaliśmy się bez reszty. W popołudniowym słońcu niemal wszędzie błyszczało złoto pomieszane z pamiątkami nawiązującymi do miejsca, w którym się znaleźliśmy. Gąszcz wąskich i różnobarwnych uliczek, kramy z ceramiką, mnogie warsztaty malarzy, rzeźbiarzy, daktyle ułożone w piramidy, swetry z wielbłądziej skóry, wory z przyprawami ułożone tuż pod nogami sprzedawców i spory ruch powodowały, że miejscami ciężko było zrobić krok do przodu. Raz pokusiliśmy się zejść z utartego szlaku, wiodącego przez suk i zgubić się w labiryncie ciasnych uliczek, półkolistych bram, schodków, tajemniczych przejść i zaułków. To był dobry i mniej dobry wybór. W opustoszałych miejscach Medyny poczuliśmy dyskomfort związany z bezpieczeństwem, a raczej jego brakiem. Włócząc bez celu, czuliśmy się wyjątkowo nieswojo, ale kto nie zbłądził w plątaninie uliczek medyny, ten ponoć tak naprawdę nie był w Tunezji!? Pomiędzy medyną w Sousse, a licznymi hotelami ciągnie się 20-to kilometrowa, nadmorska promenada, miejsce spotkań tubylców, a wieczorną porą także i turystów, którzy po hotelowej obiadokolacji wyszli pospacerować wśród promieni zachodzącego nad lazurowym morzem słońca.

Port El Kantaoui

Trzeciego dnia pobytu w Tunezji udaliśmy się regularnie kursującą turystyczną kolejką do oddalonego niespełna 10km od Susy portu El Kantaoui. Port wybudowany został w latach 70-tych XX wieku. Spacer po miasteczku i porcie ulokowanym nad Morzem Śródziemnym okazał się strzałem w dziesiątkę. Miejscowość jest ładna, ukwiecona i nowoczesna wraz z architekturą wzorowaną na tradycyjnych tunezyjskich budynkach i sporym portem jachtowym, licznymi sklepami, w których nabyliśmy kilka skórzanych pamiątek, służących nam po dzień dzisiejszy. Tutejsze domy budowane były niczym w andaluzyjskim stylu. Płaskie dachy, białe ściany, łuki i zacienione balkony z widokiem na morze. Może to jest powodem naszego zadowolenia z przyjazdu do portu ;-)? Trochę Hiszpanii w Tunezji?

Po trzech dniach spędzonych głównie na tunezyjskiej plaży, zdecydowaliśmy się wybrać na zorganizowaną, 2-dniową wycieczkę w głąb Tunezji. Jak się później okazało, była to bardzo dobra decyzja :-) Mijając sady, w których rosną granaty i liczne gaje oliwne podczas autokarowej podróży na południe kraju doszliśmy do wniosku, że tutejsi mieszkańcy płci męskiej wszelkie nie cierpiące zwłoki sprawy i tematy powierzają kobietom, a sami spędzają długie godziny w męskim gronie na bajdurzeniu przy fajce wodnej o wysoko rozwiniętej sztuce handlowania. Droga do pierwszej turystycznej atrakcji była bardzo zróżnicowana i widokowo urozmaicona. Plan wycieczki był następujący - El Jem - Góry Atlasu pokonywane samochodami terenowymi - oaza Nefta - wizyta w miasteczku Gwiezdnych Wojen - Onk Jmel, czyli Góra Wielbłąda - jezioro El Garsa - oaza Chebika - jezioro Shott El Jerid - Douz - Matmata - Kairuan. Zatem po kolei...

Amfiteatr Rzymski

Niewielkie miasteczko El Jem liczące niespełna 19tyś. mieszkańców i oddalone około 150km od Kartaginy, kojarzone jest z potężnym, trzecim co do wielkości spektakularnym amfiteatrem na świecie, wybudowanym w III wieku p.n.e. Mury o długości 149 metrów i szerokości nieco ponad 124 metrów i wysokości 36 metrów wyrastają ponad białe zabudowania mieszkańców. Dwie kondygnacje długich korytarzy o wysokich sklepieniach świadczą o wielkości budowli. W czasach świetności amfiteatr mieścił 30tyś. widzów, którzy mogli podziwiać walki gladiatorów ze zwierzętami, dzikich bestii i chrześcijan prowadzonych z podziemnych lochów na arenę.

Matmata

Mieszkańcy górzystego obszaru Matmaty do dziś żyją w wydrążonych w spieczonych słońcem ziemi i wykutych w skale podziemnych domach. Najważniejszym elementem są kilkukondygnacyjne obronne spichlerze. Pieczar jest ponoć ponad 700, część z nich zaadaptowano na hotele i restauracje. Matmata zasłynęła na całym świecie dzięki dwóm wielkim produkcjom. Kręcono tu Gwiezdne Wojny i Poszukiwacze Zaginionej Arki. Do dziś po pierwszej z produkcji pozostały liczne eksponaty i częściowo plan filmowy. W skałach domostw troglodytów znajduje się hotel Sidi Driss, który obejmuje pięć wydrążonych w piaskowcu dziedzińców, pomiędzy którymi biegną podziemne tunele. W tej niecodziennej scenerii zjedliśmy wyjątkowo ciekawy i smaczny posiłek. W okolicy Matmaty mogliśmy odwiedzić typowe, wydrążone w zboczu góry domostwa Berberów, którzy w dalszym toczą koczownicze życie na południu kraju.

Douz

Późnym popołudniem docieramy do Wrot Sahary, czyli niedużej miejscowości Douz, graniczącej z pustynią. W tym miejscu asfaltowa droga dobiegła końca, a w oddali na widnokręgu dostrzec mogliśmy tylko złoty piach i wydmy. W dawnych czasach oaza palmowa Duz była ważnym miejscem postoju na transsaharyjskim szlaku karawanowym. Obecnie jest znanym ośrodkiem turystycznym z targiem, szpitalem i Muzeum Sahary w którym można zobaczyć pokaz koczowniczej kultury pustynnej ludów Marazig.

Po dotarciu na miejsce, część hotelowej grupy z Sousse wybrała się na popołudniową przejażdżkę wielbłądem. My udaliśmy się do hotel Mehari, w którym po kolacji rezydowaliśmy jedną noc. To była jedyna taka noc, spędzona u stóp pustyni. Po otwarciu okien w hotelowym pokoju słychać było jak po Saharze szaleje wiatr. Ten szelest pamiętamy do dziś!

Chott El Jerid

Do jednego z trzech tunezyjskich, słonych jezior wybraliśmy się dnia następnego terenówką marki Nissan. Jestem pełen podziwu co te auta znoszą. Chott El Jerid to największe jezioro w północnej Afryce. Przeprawa przez jezioro częściowo pustynią, a kolejno asfaltową drogą dostarczyła nam niezapomnianych emocji. Po opadach deszczu akwen ten napełnia się błyskawicznie parującą wodą, nadając temu miejscu nieziemski wręcz wygląd, przybrudzonej i przypruszonej białym nalotem rozległej równiny. Niewielkie kałuże wody mienią się wszystkimi odcieniami błękitu i różu. Po raz pierwszy mieliśmy okazję zaobserwować na horyzoncie zjawiskową fatamorganę, a także odnaleźć różę pustyni. Ciekawe kryształki gipsu, którym natura nadaje kształt kwiatu są efektem parowania wód gruntowych.

Tatawin

Pokonując liczne wysokie wydmy i pustynne pustkowia dotarliśmy do miejsca na głębokim południu Tunezji, które posłużyło jako kolejny plener do filmu Gwiezdne Wojny George'a Lucasa. Choć nie jesteśmy fanami tychże produkcji, mieliśmy jedyną okazję pospacerować po pustynnej, ojczystej planecie Luke Skywalkera o nazwie Tatooine, otoczonej dookoła przez majestatyczną Saharę. Po filmie pozostały dekoracje, budynki z piaskowca i kilka rekwizytów. Po chwili odpoczynku wróciliśmy do samochodu, a dalej piaskami pustynnych bezdroży udaliśmy się na obiad w Tuzeur.

Tuzeur

Wizytówką Tuzeur, miejsca położonego wśród gaju palm daktylowych przy północnym krańcu Wielkiego Szottu są domy z wypalanych cegieł w kolorze ziemi i układanych w geometryczne wzory. W oazie rośnie ponad 200000 palm, nawadnianych przez ponad 200 lokalnych studni. W wyjątkowym wnętrzu 5-cio gwiazdkowego hotelu przyszło nam zjeść lokalne, tunezyjskie danie. Było pysznie!

Kairouan

W Kairuanie, najstarszym półpustynnym arabskim mieście Tunezji, oddalonym zaledwie 60km od El Jem, znajduje się najstarsza islamska świątynia w Tunezji - Wielki Meczet Sidi Okby, zbudowany za czasów Ibn Nafiego na szczątkach rzymskiego imperium. Kairouan założono w 670 roku przez Arabów i jest czwartym na świecie świętym miastem islamu. Masywne ściany oraz skromnie zdobione bramy nadają dostojnego lecz surowego wyglądu. Dziedziniec meczetu, który okalają wysokie arkady został zaprojektowany w sposób, aby woda z ewentualnych opadów spływała przez otwory wprost do podziemnych studni. Meczet podobno może również pomieścić około 200tyś. osób na dziedzińcu. Bogato rzeźbiony portal prowadzi do wnętrza wspartego na 150 kolumnach. Z wysokiego na 35 metrów minaretu, przyklejonego do Wielkiego Meczetu rozpościera się widok na Medina Kairouan i niebieskie kopuły tunezyjskich domostw. Kairuan to także stolica tkanych od dziesiątek lat ręcznie dywanów. Domy w pobliżu Medyny obwieszone są chodnikami, wielokolorowymi narzutami o geometrycznych motywach.

Kairuan jest przedostatnim miejscem, które odwiedziliśmy podczas dwu dniowej wycieczki po Tunezji. Zwiedzanie ruchliwego starego miasta z wieloma imponującymi zabytkami architektury wczesno arabskiej, rozpoczęliśmy od Mediny. Plątanina wąskich uliczek, głosy przekrzykujących się kupców, kolorowe arcydzieła, gryząca woń przypraw i kadzideł czy kawy z kardamonem działają na zmysły każdego turysty. Wystarczy zamknąć oczy i wsłuchać się w otoczenie, by przenieść się w inny wymiar. Jedno jest pewne, na tutejszym suku kupisz wszystko! Po krótkim spacerze z naszym tunezyjskim przewodnikiem, wylądowaliśmy w jednej z tutejszych szwalni. Przy aromatycznej, słodkiej i mocno ziołowej herbacie, która oficjalnie jest fajką pokoju Tunezji, zostały zaprezentowane nam tkane ręcznie liczne arcydzieła. Co najmniej kilka trafiło w nasze gusta, tylko jak zabrać 2,5 metrowy dywan pod pachę do samolotu ;-)? Po powrocie na bazar, kupiliśmy skórzaną torebkę. Nie obyło się rzecz jasna bez zwyczajowego targowania się! Arab wyszedł z ceną 6-cio krotnie wyższą, aniżeli finalnie otrzymał. Widocznie nie znał użytych przeze mnie europejskich technik negocjacji ;-)

Chebika

Oaza górska Chebika to klimatyczna wieś, oddalona zaledwie kilkanaście kilometrów od granicy z Algierią. Chebikę nawiedziła i zniszczyła powódź. Obecnie jest turystycznym miejscem na tunezyjskiej mapie, obok którego nie można przejechać obojętnie. W Chebice wybraliśmy się na spacer wspaniałym wąwozem, usytuowanym wśród gaju palmowego, zwieńczonym przeuroczym wodospadem. Klimat jak w bajce Disneya! Wieczorową porą ruszyliśmy w drogę powrotną w kierunku Sousse.

Bilety i opłaty

Wycieczka dwudniowa (w cenie wszystkie wejściówki) : 520zł/os.

Podsumowanie

Słoneczna Tunezja nie znudzi nikogo. Można wylegiwać się na plaży, zwiedzać liczne zabytki, zgubić się w Medynach, wybrać się jeepem na safari lub na wędrówkę w góry Atlas. Gdziekolwiek się wybierzecie, nie zapomnijcie zabrać ze sobą zapasu wody. W kwietniu ugościły nas 33 stopnie żaru prosto z nieba :-)

Informacje

Odsłony : 222,851 osób.

Zdjęcia Sousse (6/353)

Atrakcje turystyczne Sousse i inne

Podróże z pasją

Podróże :

164


Zdjęcia :

15,266


Prawa autorskie © 2003 - 2019 kondi.pl - podróże z pasją - blog podróżniczy - wszelkie prawa zastrzeżone | W3C CSS & HTML 4.01

zdjęcia
wszystkie zdjęcia
Uwielbiasz zwiedzać, podróżować w nieznane ? Bądź z nami na bieżąco i polub nasz profil. DZIĘKUJEMY :-)
Pliki Cookies : Ta strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce. Rozumiem i akceptuję komunikat. Nie pokazuj więcej.