logo
nasze podróże


english ver.polish ver.

Hiszpania - Walencja

Data podróży

6 październik 2011 jesień

Kraj

Hiszpania

Region

Walencja

Miejsce lub okolica

Walencja

Co warto zobaczyć - Walencja - Plac Ratuszowy - Lonja de la Seda - BioParc

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek w jakim miejscu na świecie chcielibyście spędzić resztę życia? Mam na myśli miejsce, państwo do którego lubicie wracać i w którym czujecie się jak u siebie. Na pewno nie raz i nie dwa, my również. Moja żona ma zawsze swoje zdanie, ale wiedziałem, że ulegnie Hiszpanii. Przy pierwszym spotkaniu zakochała się w Balearach, przy drugim w Walencji. Zadanie wykonane.

Dlaczego Hiszpania, dlaczego Walencja ? Dlaczego ląd a nie wyspa ? W momencie rozpoczęcia zbierania informacji, a zarazem wyszukiwania tanich połączeń lotniczych z Polski, udało mi się znaleźć za kilka Euro lot z Krakowa do włoskiego Bergamo. Jeśli za kilka Euro dolecimy do Włoch pomyślałem, to może za kolejne kilka dolecimy gdzieś dalej ? Tak. Dolecimy do Walencji. Zabookowałem kolejne połączenie i ponownie te same myśli, które ostateczne doprowadziły do kolejnego lotu, z Walencji na Ibizę :-) Na Ibizie już wcześniej byliśmy, ale nie w październiku. Tak rozpoczęła się nasza przygoda z low-costowym fruwaniem.

Walencja, (Valencia) skąpana w śródziemnomorskim słońcu jest trzecim największym miastem, a zarazem autonomicznym regionem Communidad Valenciana, składającym się z trzech prowincji : Walencji, Alicante i Castellon, położonym nad rzeką Turią, na wybrzeżu morza śródziemnego w wschodniej części Hiszpanii. Miasto założone przez Rzymian w 138r. p.n.e., kolejno okupowane przez Wizygotów, którzy w późniejszym czasie zostali wyparci przez przybyszy z północnej Afryki. Ślady ponad 800-letnich arabskich zaborów widać po dziś. Głównie w architekturze, a także kuchni czy lokalnych obyczajach. W XV wieku Walencja była największym zaraz po Granadzie (Andaluzja) miastem półwyspu iberyjskiego. To również ważny ośrodek gospodarczy i kulturalno-naukowy w kraju z portem handlowym i pasażerskim. Można popłynąć stąd m.in. na balearskie wyspy. W mieście ponadto funkcjonuje kilka szkół wyższych, np. Universidad de Valencia założony w 1500 roku. Obecnie miasto potrafi sobą zainteresować turystę na tyle, by podczas pobytu móc rozkoszować się hiszpańską kuchnią, nowoczesną architekturą, pięknymi, szerokimi plażami, świetną pogodą, przyjemną średniowieczną starówką z odrestaurowanymi barokowymi i gotyckimi zabytkami, gościną mieszkańców, licznymi fiestami. Na mapie Walencji znajduje się również fantastyczne miejsce dla rodzin z dziećmi - BioParc Valencia. Najlepsze ZOO w Europie, które było nam dane poznać bliżej.

O zdrowie w Walencji najlepiej chyba zadbać w licznych restauracjach. Wszystko co podają to raczej zdrowa dieta, głównie ryby i owoce morza, przepalone słońcem warzywa i owoce. Narodowym i niemalże obowiązkowym daniem mieszkańców Walencji jest Paella, podawana na kilkanaście sposobów i różnej wielkości. Spotkaliśmy się z patelniami do Paelli o średnicy 1 metra! Poza tym prawie każde danie rozpoczyna się tu przekąską w postaci oliwek, a w barach tapas można spotkać wielkie, wiszące z sufitu suszone i wędzone udźce. Taka sceneria w lokalu jest dla Hiszpanii typowa, niezależnie od regionu. Plaża, zabytki, nowoczesna architektura, kuchnia, słońce...zapraszamy na spacer po Walencji.

Po porannym locie z włoskiego Bergamo lądujemy na lotnisku w Walencji, skąd metrem udajemy się do stacji Xativa. W pobliżu tej stacji mamy zabookowany nocleg w Hostal Alicante. Chwila formalności, pozostawiamy plecaki i w drogę.

Plaza de Espana

Plac Ratuszowy. Od tego miejsca rozpoczęliśmy pieszą wędrówkę ulicami Walencji. Przy placu stoi okazały ratusz z charakterystyczną wieżą zegarową, a cały obiekt tworzą dwie, połączone ze sobą budowle w stylu barokowym i różnym. Nie wchodzimy do środka, choć w ratuszu można zobaczyć Szklaną Salę, mieści się tu również muzeum historii miasta. Dalej kierujemy się do Mercado Central, jest to giełda towarowa/targ, znajdujący się prawdopodobnie w każdym dużym hiszpańskim mieście. W Mercado Central znajdują się stoiska z świeżutkimi rybami, owocami morza, warzywami, serami, suszonymi szynkami, oliwami. Giełda została wzniesiona w 1928 roku i jest jedną z największych tego typu w Europie. Jak większość tego typu obiektów w Hiszpanii do jej budowy wykorzystano stal ozdobioną mozaiką i płytkami ceramicznymi. Po drodze mijamy giełdę jedwabiu, która obecnie służy dziś tylko kolekcjonerom monet i znaczków. La Lonja została zbudowana pod koniec XV wieku i jest jedną z ładniejszych gotyckich budowli w Europie, znajdujących się na liście Unesco. Giełda Lonja de la Seda znacznie przyczyniła się do rozwoju regionu Communidad Valenciana, a jej bogato zdobione wnętrza z żebrowanym sklepieniem i spiralnymi kolumnami oraz górne piętra baszty, w których więziono dłużników mogą spodobać się nie jednemu turyście. Vis a vis La Lonya stoi kościół św. Jerzego Iglesia de los Santos Juanes z bogato rzeźbioną barokową, gotycką fasadą i więżą zegarową. My podążamy w kierunku Placa Redona, Plaza Redonda. Ten okrągły plac w kształcie Plaza de Toros wstrząsnął światem architektów. Nami również. Ustawione na planie koła, połączone ze sobą budynki to niecodzienny widok. Na parterze znajdują się sklepy, a na wyższych piętrach mieszkania z balkonami. Hiszpania ma i miała naprawdę dobrych architektów. Teraz, kiedy piszę ten tekst o pobycie w Walencji i jestem zarazem świeżo po pobycie w hiszpańskiej Andaluzji, mogę śmiało napisać, że Polska to dno pod kątem architektury, niestety. Trochę romantyzmu ? No problem, w Hiszpanii to możliwe. Centralnie na środku placu stoi fontanna. Tuż obok Plaza Redona położony jest kościół św. Katarzyny Iglesia de Santa Catalina, gotycki kościół, jeden z najstarszych w mieście z charakterystyczną barokową wieżą. Posiada jedną nawę z przyporami bocznych, pomiędzy którymi znajdują się kaplice. Pierwotnie w XV wieku budynek był zbudowany w stylu renesansowym, lecz po pożarze w 1548 roku został przebudowany a w 1785 roku otrzymał barokowy wygląd. W 1936 roku kościół ponownie został spalony, a podczas odbudowy w roku 1950 nadano mu ostateczny, gotycki wygląd.

Podążając dalej w kierunku Plaza de la Reina mijamy Horchateria de Santa Catalina, typowy dla regionu bar mleczny, w którym poza kawą i słodkościami serwuje się horchatę, zawiesisty napój przygotowanych z ziemnych migdałów chufas. Szklanka takiego specjału działa energetyzująco, leczy też skutki zatrucia pokarmowego i alkoholowego (?!). Jest napojem charakterystycznym dla Walencji, gdyż chufas rosną ponoć tylko w tym rejonie Hiszpanii. Do Plaza de la Reina docieramy w ciągu kilku minut, po drodze mijając kościół św. Marcina Iglesia Parroquial de San Martin w barokowo-gotyckim stylu, zbudowany w XIV wieku z późniejszymi licznymi zmianami. Maszerujemy dalej wzdłuż placu, by finalnie poznać okazałą walencką katedrę, Catedral de Valencia Katedra św. Marii powstała w XIII wieku w miejscu meczetu, łączy styl barokowy z gotyckim, a każdy z jej trzech portali reprezentuje inny styl. Portal Pałacowy jest w stylu romańskim, Portal Żelazny w barokowym, natomiast Portal Apostołów w stylu gotyckim. Kościół został poświęcony w 1238 roku przez biskupa Walencji Pere d'Albalata i obecnie jest siedzibą dieciezji miasta. Katedrę oczywiście można zwiedzać w określonych godzinach, a w każdy czwartek przed Portalem Apostołów zbiera się sąd wodny ustanowiony w 960 roku, w którym sędziowie w tradycyjnych czarnych ubiorach ustalają zasady i rozstrzygają spory rolników korzystających z kanałów wodnych i od przeszło tysiąca lat nie prowadzi się żadnej dokumentacji. W muzeum katedralnym można zobaczyć m.in. obrazy walenckich prymitywistów, a także kielich który według wierzeń w tradycję użyty został podczas Ostatniej Wieczerzy i w którym to wino zamieniło się w krew Chrystusa.

Po krótkim spacerze odpoczywamy na placu Plaza de la Virgen, na którym znajduje się m.in. okrągła fontanna z rzeźbionymi figurami wraz z walencką katedrą w tle. Jest słonecznie, jest leniwie, jest romantycznie. Dookoła słychać hiszpański język, decydujemy się na dalszy spacer w stronę obronnych bram Walencji. W drodze mijamy kościół św. Wawrzyńca Iglesia de San Lorenzo z 1276 roku, zbudowany na starożytnych murach muzułmańskiego meczetu. W 1746 roku została wybudowana sześciokątna dzwonnica o wysokości niemalże 44 metrów. Wstęp do kościoła jest darmowy. Paręnaście kroków dalej docieramy do jednej z dwunastu wież strzegących starówkę Walencji. Brama obronna Serranos, Porta de Serranos to gotycka budowla z końca XIV wieku, która swoim kształtem przypomina zamek. Składa się z dwóch wież obronnych oraz wielkiej bramy i jest ciekawym punktem obserwacyjnym na starówkę oraz jednym z najlepiej zachowanych zabytków Walencji, pomimo pełnionej niegdyś funkcji. Dalszym spacerem docieramy do czwartej bramy obronnej, Porta de Quart, której wrota są częścią średniowiecznego muru otaczającego stare miasto Walencji. Czwarta Brama w stylu gotyckim została wybudowana w latach 1441 i 1460 i jej zadaniem była obrona miasta przed najeźdźcami z zachodniej strony. Na ścianach zewnętrznych bramy widoczne są ślady ataków. Porta de Quart podobnie jak jej siostra La Puerta de Serranos składa się z dwóch wież i bramy wjazdowej. Nastał wieczór, który spędzamy opieszale i bez celu plącząc się po starówce Walencji, która nabrała zupełnie innego formatu wizualnego o tej porze dnia.

Następnego dnia wybraliśmy się na wędrówkę korytem rzeki Turia. Jak to możliwe ? W Hiszpanii wiele jest możliwe ;-) Walencja zawdzięcza wiele rzece Turia, bowiem w odległych czasach nawadniała okoliczne sady i uprawy, ale bywała też kapryśna i wylewała poza koryto. W 1957 roku rzeka pokazała swoje prawdziwe oblicze i podczas powodzi zabiła ponad 60 osób, pozostawiła tysiące bez dachów nad głową i m.in. uszkodziła cztery mosty. Gdyby taka sytuacja miała miejsce w Polsce, słyszelibyśmy jedynie, że władza stoi na wysokości zadania i poszkodowani dostaną po 200,00 zł ? zapomogi. Co zrobili Hiszpanie ? Wyprowadzili rzekę poza miasto! Tak, po prostu zbudowali jej inne koryto. Ten kraj mnie zadziwia. W starym korycie planowano poprowadzić autostradę, ale docelowo ten teren ciągnący się m.in. wzdłuż starówki Walencji został wykorzystany przez architektów. Koryto rzeki Turia zostało zagospodarowane z myślą o mieszkańcach, pojawiły się tam liczne parki, fontanny, boiska i korty, ścieżki biegowe i spacerowe, place zabaw, liczne trawniki służące błogiemu relaksowi a nawet miejskie ZOO o nazwie BioParc Valencia, które było naszym celem drugiego dnia pobytu w mieście.

W Walencji znajduje się również wielkie, ultranowoczesne i awangardowe Miasto Sztuk i Nauk, Ciudad de las Artes y las Ciencas w którego skład wchodzi największe w Europie oceanarium Oceanografic z fauną mórz i oceanów wszystkich stref geograficznych, połączone z fokarium, pingwinarium. Oprócz podwodnej restauracji można sobie tutaj zamówić nocleg z rekinami. Muzeum Nauk, Museo de las Ciences z największym na świecie wahadłem Foucaulta to kolejna propozycja spędzenia czasu, można m.in. zapoznać się z osiągnięciami nauki i nowoczesnych technologii, podobnie jak olbrzymie "stalowe oko", czyli planetarium L'Hemisferic w którego wnętrzu mieści się m.in. kino IMAX z ekranem 900m/2. W oku ponadto organizuje się liczne czasowe wystawy i konferencje. Miasto oferuje turystom ponadto kilka innych zabytków, m.in. mostów, bram obronnych, licznej ilości muzeów czy uroczych, miejskich ogrodów, których nie poznaliśmy podczas naszego krótkiego pobytu, dlatego planujemy odwiedzić go w przyszłości ponownie.

BioParc

BioParc jest wielkim zoo, położonym w korycie rzeki Turia w Walencji. Powstał w 2008 roku na bazie wcześniejszego zoo, zgodnie z aktualną ideą, dążącą do godnego współżycia z otaczającą nas naturą. Jego głównym zadaniem jest umożliwienie życia, żyjącym w nim zwierzętom w jak najbardziej zbliżonym do oryginalnego środowisku. Zwierzęta, roślinność i scenerie tu panujące, podzielone na poszczególne scenerie budują niesamowitą okazję do poznania naturalnego ekosystemu. Suche sawanny, wilgotne lasy sawanny Afryki równikowej i obszar Madagaskaru to tylko część miejsc, które możemy poznać spacerując po zoo. Naszym zdaniem BioParc jest magiczny i fascynujący. Zapewnia niezwykłe emocje, zważywszy, że wiele zwierząt jest na wyciągnięcie ręki. Nie ma tu przede wszystkim widocznych, wielkich żelaznych krat, psujących magię tego typu miejsc. Odwiedziliśmy kilka zoo w dużych polskich miastach i żadne z nich nie zrobiło na nas podobnego wrażenia estetycznego. BioParc, piękne miejsce na turystycznej mapie Walencji.

W dniu powrotu do Walencji, tym razem z Ibizy i w oczekiwaniu na lot następnego dnia do włoskiej Bolonii, a dalej do Krakowa, a zarazem w drodze metrem z walenckiego lotniska nad morze, poznaliśmy małżeństwo z Szwajcarii, które przenocowało nas na prawdziwym hiszpańskim osiedlu, w prawdziwym hiszpańskim mieszkanku, ale to już zupełnie inna historia. Życzymy Wam wielu wrażeń podczas pobytów w Hiszpanii. Hasta Luego!

Bilety i opłaty

Bilet lotniczy Ryanair Bergamo - Walencja : 36zł/os.
Bilet lotnisko - centrum : 2,90€
Nocleg Hostal Alicante : 22€/os.
BioParc : 25€

Podsumowanie

Nocleg zapewnił nam Hostal Alicante w Walencji. Czysty, malutki pokój z wanną w centrum miasta. Lokalizacja hotelu zobacz na mapie. Komunikacja miejska kursuje z dokładnością do minuty, tabor jest klimatyzowany. Ceny artykułów spożywczych w Hiszpanii są identyczne lub niższe niż w Polsce, szczególnie owoców, więc nie warto ze sobą zabierać zbyt wiele do samolotu. Nie zapomnijcie odwiedzić BioParc, na prawdę warto.

Informacje

Odsłony : 88,913 osób.

Zdjęcia Walencja (6/307)

Atrakcje turystyczne Walencja i inne

Podróże z pasją

Podróże :

164


Zdjęcia :

15,266


Prawa autorskie © 2003 - 2019 kondi.pl - podróże z pasją - blog podróżniczy - wszelkie prawa zastrzeżone | W3C CSS & HTML 4.01

zdjęcia
wszystkie zdjęcia
Uwielbiasz zwiedzać, podróżować w nieznane ? Bądź z nami na bieżąco i polub nasz profil. DZIĘKUJEMY :-)
Pliki Cookies : Ta strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką prywatności.
Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce. Rozumiem i akceptuję komunikat. Nie pokazuj więcej.